Opisany przez Pana Piotra rzeczywisty stan faktyczny wygląda następująco.

Pan Piotr idąc poboczem został potrącony przez samochód. Na skutek wypadku Poszkodowany upadł i doznał stłuczenia kości czaszki oraz złamania kości przedramienia prawej ręki. Zniszczony został również jego telefon o wartości 700,00 złotych, ubranie warte 150,00 złotych oraz okulary warte 400,00 złotych. Po wypadku, Pan Piotr przez dwa miesiące nie mógł pracować i musiał przebywać na zwolnieniu lekarskim, przy czym wobec otrzymywanej płacy godzinowej, utracił część zarobku, a to kwotę 600,00 złotych miesięcznie. Przez pierwszy czas po wypadku, przy wykonywaniu zwykłych codziennych czynności Pan Piotr musiał korzystać z pomocy żony lub dzieci. Następnie Poszkodowany przeszedł jednomiesięczną rehabilitację, za którą musiał on częściowo zapłacić, bowiem nie była ona w całości refundowana przez NFZ. Z tego tytułu Klient poniósł koszty w wysokości 450,00 złotych. Obecnie Pan Piotr wrócił już do pracy, jednak do dnia dzisiejszego złamana ręka nie wróciła do dawnej sprawności, odczuwa on ból i dyskomfort przy cięższych czynnościach. Pan Piotr odczuwa również silne bóle głowy i często zmuszony jest korzystać z kołnierza ortopedycznego, celem uśmierzenia bólu.

Sam sprawca wypadku pokrył koszty zniszczonych okularów Pana Piotra (400,00 złotych), natomiast zakład ubezpieczeń, w którym sprawca posiadał ubezpieczenie OC wypłacił na rzecz poszkodowanego łączną kwotę 1 300,00 złotych. Kwota ta stanowiła zwrot kosztów zniszczonego telefonu (700,00 złotych), część poniesionych kosztów rehabilitacji (300,00 złotych) oraz zadośćuczynienie za krzywdę (200,00 złotych).

Pan Piotr zapytał nas, czy ma szansę na dodatkowe świadczenia, a jeżeli tak, to jakie?

Zgodnie z przepisami obowiązującego prawa, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę obowiązany jest do jej naprawienia, to znaczy do zapłaty odszkodowania. W przypadku szkody wyrządzonej na skutek ruchu pojazdu mechanicznego, odpowiedzialność posiadacza tego pojazdu kształtuje się o tyle korzystniej dla poszkodowanego, że odpowiedzialność cywilna sprawcy jest niejako automatyczna. Oznacza to, że jeżeli sprawca powołuje się na jedną z enumeratywnych przesłanek braku swej odpowiedzialności, to na nim spoczywa obowiązek jej wykazania przed Sądem.

Tu dodać należy, że w przypadku zdarzenia spowodowanego przez pojazd mechaniczny odpowiedzialnym za szkodę jest zakład ubezpieczeń, w którym pojazd ten był ubezpieczony w ramach ubezpieczenia OC, co znacznie ułatwia i przyspiesza odzyskanie należności przez poszkodowanego.

W ramach odszkodowania sprawca szkody (zakład ubezpieczeń) obowiązany jest do naprawienia zarówno szkody rzeczywistej, jak i do pokrycia tzw. utraconych korzyści. Do szkód rzeczywistych, zalicza się takie koszty, jak przykładowo wartość zniszczonych faktycznie przedmiotów należących do poszkodowanego, koszty zakupionych lekarstw, czy opłaty za leczenie i rehabilitację. Utraconymi korzyściami jest z kolei na przykład zarobek, który poszkodowany mógłby uzyskać, gdyby nie uległ wypadkowi, a którego nie uzyskał z powodu niezdolności do wykonywania pracy zarobkowej przez czas rekonwalescencji.

W tej sytuacji Pan Piotr ma pełne prawo domagać się, aby sprawca (zakład ubezpieczeń) wypłacił na jego rzecz odszkodowanie uzupełniające, to znaczy pokrył w całości szkodę rzeczywistą zwracając mu brakującą kwotę 150,00 złotych z tytułu zniszczonej odzieży oraz kwotę 150,00 złotych tytułem uzupełnienia poniesionych przez Pana Piotra kosztów rehabilitacji. Ponadto, Pan Piotr może żądać, ażeby pokryta została również szkoda w postaci utraconych przez niego korzyści, to znaczy utraconego na skutek wypadku zarobku w kwocie po 600,00 złotych miesięcznie, co daje łącznie 1 800,00 złotych. Ponadto, jeżeli poszkodowany poniósł jakiekolwiek dodatkowe koszty zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, czy też lekarstw, kwota odszkodowania odpowiednio wzrośnie. Ważnym jest natomiast, aby od samego początku właściwie dokumentować ponoszone wydatki i kompletować dokumentację, jaka może okazać się potrzebna w razie sporu.

Na tym jednak nie koniec. Poszkodowani często zapominają, bądź też nie wiedzą, że mają oni prawo domagać się od sprawcy (zakładu ubezpieczeń), poza odszkodowaniem, świadczenia zwanego zadośćuczynieniem za doznaną na skutek wypadku krzywdę.

Krzywda w rozumieniu przepisów polskiego prawa cywilnego są to negatywne odczucia człowieka, których nie da się wyrazić wprost za pomocą jednostek pieniężnych, jak na przykład cierpienie fizyczne, moralne, ból, strach, itp.

Każdy wypadek skutkujący obrażeniami fizycznymi niesie za sobą krzywdę dla poszkodowanego, jednak dokonanie „wyceny” tejże krzywdy w pieniądzu będzie uzależnione od całego szeregu czynników towarzyszących wypadkowi i procesowi rekonwalescencji. Również Sądy różnie orzekają w tym zakresie, w szczególności z uwagi na fakt, iż pojęcie krzywdy jest pojęciem abstrakcyjnym i trudnym do wyrażenia w pieniądzu.

Częstym powodem uzyskiwania niekorzystnych rozstrzygnięć w zakresie wysokości zadośćuczynienia jest także brak zgłaszania przez stronę właściwych dowodów w sprawie oraz brak należytego przeanalizowania i przygotowania argumentów.

W opisywanym przypadku, przy właściwym przygotowaniu do sprawy, Pan Piotr z dużą dozą prawdopodobieństwa mógłby uzyskać o wiele wyższą kwotę tytułem zadośćuczynienia niż przyznana mu przez zakład ubezpieczeń kwota 200,00 złotych