Już od ponad trzech miesięcy obowiązują nowe przepisy skracające okresy przedawnienia niektórych roszczeń.

Istotna większość regulacji określonych w Ustawie z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw [zwanej dalej „Ustawą zmieniającą”] weszła w życie z dniem 9 lipca 2018 roku.

Nowe przepisy dotyczą w dużej mierze konsumentów. Zgodnie z definicją ustawową konsument to osoba, która zawarła umowę w celach niezwiązanych ze swoją działalnością gospodarczą lub zawodową.

Naszym zdaniem, jako procesualistów, główną i najistotniejszą zmianą, jaką wprowadza Ustawa zmieniająca jest to, iż obecnie Sądy mają obowiązek uwzględniać przedawnienie roszczeń z urzędu. W zasadzie dotyczy to jednak głównie konsumentów, będących dłużnikami.

Co to oznacza?

Oznacza to, że – w przeciwieństwie do dotychczasowego stanu prawnego – jeżeli wierzyciel, będący przedsiębiorcą, dochodzi zapłaty przeciwko dłużnikowi, którym jest konsument po upływie terminu przedawnienia swego roszczenia, to nawet w braku jakichkolwiek zarzutów ze strony dłużnika, Sąd takie roszczenie winien oddalić. Jest to niebagatelna zmiana, albowiem dotychczas fakt przedawnienia długu mógł zostać wzięty pod uwagę przez Sąd orzekający wyłącznie na tzw. „zarzut” zgłoszony przez dłużnika. Oznaczało to, że jeżeli dłużnik w toku sprawy nie powołał się na owo przedawnienie – czy to z powodu swej niewiedzy, czy z uwagi na swą nieobecność, czy też z innych względów – roszczenie było uważane za należne i Sąd wydawał wyrok nakazujący zapłatę takiego przedawnionego świadczenia.

Po komentowanej zmianie przepisów, nawet wobec bezczynności dłużnika, Sąd weźmie pod uwagę przedawnienie z urzędu – czyli niejako automatycznie, dzięki czemu dłużnik nie zostanie zobowiązany w wyroku do zapłaty przedawnionej zaległości.

W celu umożliwienia Sądom realizacji powyższych zmian, Ustawodawca wprowadził kolejną zmianę, a to w zakresie zapisów art. 187 k.p.c., wprowadzając nowy obowiązek dla strony powodowej, która obecnie, winna w pozwie określić dokładną datę wymagalności roszczenia. Pozwoli to Sądom w łatwy sposób obliczyć, kiedy roszczenie takie uległo przedawnieniu.

Zaznaczyć jednak należy, iż Ustawa zmieniająca wprowadza pewien wyjątek, który pozostawia Sądom pewną dozę ocenności w powyższym zakresie.

Mianowicie w wyjątkowych wypadkach Sąd będzie mógł nie uwzględniać upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego wierzycielowi przeciwko dłużnikowi będącemu konsumentem. Będzie to miało miejsce wówczas, jeżeli wymagają tego względy słuszności, przy czym w Ustawie zmieniającej sprecyzowano dość ściśle, o jakie konkretnie względy chodzi. Mianowicie, zgodnie ze stanowiskiem Ustawodawcy, Sąd może nie wziąć pod uwagę upływu terminu przedawnienia danego roszczenia, mając na względzie:

  1. długość terminu przedawnienia;
  2. długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia;
  3. charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.

Praktyka orzecznicza pokaże, czy opisany wyjątek będzie stosowany, a jeżeli tak, to w jakich konkretnie okolicznościach.

Kolejną bardzo ważną zmianą jest skrócenie okresów przedawnienia roszczeń. Zmiana ta dotyczy wszystkich dłużników, a więc nie tylko konsumentów.

Dotychczas okresy przedawnienia wynosiły, co do zasady 10 lat, natomiast w przypadku świadczeń okresowych (jak np. czynsz najmu), czy też świadczeń związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą – 3 lata. W niektórych przypadkach przepisy szczególne przewidywały wyjątki wprowadzając krótsze terminy przedawnienia, jak np. w przypadku sprzedaży między przedsiębiorcami, gdzie przedawnienie wynosiło 2 lata, czy też, co do nakładów na rzecz, gdzie termin ten wynosił 1 rok od dnia wydania rzeczy. Termin 10 letni, obowiązywał również w razie roszczeń zasądzonych prawomocnym orzeczeniem Sądu, czy ugodą zatwierdzoną przez Sąd, etc.

Nowe przepisy skracają wskazany 10-letni termin przedawnieni do 6 lat, jednak okres ten liczony jest obecnie od końca roku kalendarzowego, w którym termin przedawnienia upłynął. Przesunięcie końca terminu przedawnienia na ostatni dzień roku kalendarzowego nastąpiło również w przypadku terminów przedawnienia wynoszących 3 lata oraz 2 lata.

Spod omawianej regulacji wyłączone są zatem jedynie terminy przedawnienia, które według ustawy wynoszą mniej niż 2 lata.

W tym miejscu podkreślić należy, że zmiany nie obejmą każdego zobowiązania.

Mianowicie, przepis art. 5 Ustawy zmieniającej wskazuje szczegółowo, do których spraw zastosowanie będą miały nowe przepisy, a do których stosować się będzie nadal przepisy uprzednio obowiązujące.

Nowe regulacje znajdą zastosowanie do wszelkich roszczeń powstałych już po dniu wejścia w życie Ustawy zmieniającej, a zatem do zobowiązań zaciągniętych po dniu 9 lipca 2018 roku.

Ustawa zmieniająca znajdzie zastosowanie również do roszczeń powstałych wprawdzie przed dniem 9 lipca 2018 roku, jednak jeszcze nieprzedawnionych w tej dacie.

Jeżeli natomiast dane roszczenie powstało wprawdzie jeszcze pod rządem poprzednio obowiązujących regulacji, jednak również wtedy upłynął okres jego przedawnienia, to zastosowanie znajdą przepisy uprzednie, co oznacza, że niezbędnym dla oddalenia powództwa przez Sąd będzie podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia w toku sprawy, chyba że dłużnikiem jest konsument, który wcześniej nie podniósł jeszcze zarzutu przedawnienia.

Poprzednie przepisy znajdą zastosowanie także, jeżeli konsument jest wierzycielem, czyli to jemu ktoś jest winien zapłatę, dzięki czemu jego roszczenie skierowane wobec przedsiębiorcy ulegać będzie przedawnieniu według poprzednich – dłuższych – terminów przedawnienia, a sam fakt przedawnienia Sąd weźmie pod uwagę jedynie na zarzut zobowiązanego profesjonalisty.

Przedstawiony powyżej skrótowy opis przedmiotowej nowelizacji, a w szczególności kwestia przepisów przejściowych Ustawy zmieniającej, które to przepisy wskazują, kiedy zastosowanie znajdą przepisy nowe, a kiedy poprzednio obowiązujące, pokazuje, iż w praktyce może się pojawić wiele kontrowersji oraz problemów dotyczących ich stosowania przez organy orzecznicze.

Z uwagi na brak praktyki orzeczniczej w powyższym zakresie, najważniejsze jest jednak, aby każdy przypadek szczegółowo rozważyć i odpowiednio umotywować, co pozostaje rolą prawników specjalizujących się w tym przedmiocie.